7/07/2014

Wrocław Part.

Jak obiecałam zaczynamy nowy, kolejny etap.

Nowy miesiąc, nowy tydzień, nowy blog, nowy pogląd na wszystko. Może i nie jest kolorowo, ale nie zawsze jest jak chcemy. Najważniejsze to iść przed siebie. Czasem zatrzymać się, wypłakać cały żal i smutek, porozmawiać z kimś. Ale później wziąć się w garść, zrozumieć ile warte jest nasze życie i być lepszą osobą.



Mamy w końcu upragnione wakacje. Dlatego każdy chce je przeżyć jak najlepiej. Pierwszy tydzień moich spędziłam we Wrocławiu. Zwiedziłam trochę, odwiedziłam rodzinę, odpoczęłam od tych wszystkich znajomych twarzy na każdym kroku. I szczerze mówiąc nie myślałam, że aż tak zatęsknię za Nowym targiem, bo już 3 dnia chciałam wracać. Ale rozmowy z tymi za którymi tęskni się najbardziej wynagradzały mi cały ten dziwny stan. No i rzecz która cieszy najbardziej- zakupy. Powiem Wam, że chyba każdą galerię we Wrocławiu 'zwiedziłam' i jestem bardzo zadowolona. A z faktem, że trafiłam na czas wyprzedaży to jestem jeszcze szczęśliwsza. Poza zakupami chodziłam też po mieście. Wrocławski rynek nocą jest o wiele ciekawszy niż za dnia, jednak to wciąż nie nasz Kraków. W ogrodzie botanicznym nie obeszło się bez miliona zdjęć, bo w takich okolicznościach przyrody wychodzą one najładniej.  Mimo całego zmęczenia jakie dostarczył mi ten wyjazd, problemów mojego żołądka prze cały czas i wszystkiego co się tam działo jestem zadowolona. Bo chociaż na chwilę się wyrwałam, byłam w innym otoczeniu i być może doceniłam to co mam. Myślę, że wystarczy gadania, czas na jakieś zdjęcia. :)












       

Pozdrawiam, do kolejnego!


1 komentarz:

  1. Jej jak ja bym chciała znowu do Wrocławia!!

    OdpowiedzUsuń